WYDARZENIA MAREK JAKUBIAK WNIESIE LODÓWKĘ NA 4. PIĘTRO. DOŁĄCZ DO WYDARZENIA I DOPINGUJ!

Minuta ciszy w Sejmie. Poległ terminarz posiedzeń, spocznie obok kompromisu PiS z opozycją

facebook.com/KancelariaSejmu
Są straty, których nie przesłoni nawet ogrodzenie wokół Sejmu.

Gdy dziś rano Marek Kuchciński oświadczył, że pierwsze w tym roku posiedzenie Sejmu rozpocznie się o godzinie 12:00, wszyscy wiedzieli, że porządek obrad żyje pożyczonym czasem.

Czas przygotować się na najgorsze - szeptano w kuluarach.

– Wyprosić dziennikarzy, prosić księdza - krzyknął wreszcie ktoś z Konwentu Seniorów.

Pamięć 34. posiedzenia i kalendarza obrad zgodnie uczcili wszyscy parlamentarzyści. Wielu jest na etapie szoku i zaprzeczenia.

– Mógł jeszcze pożyć... – powściągliwie przyznają wybrańcy narodu ze wszystkich sejmowych ugrupowań. – Ledwie się powitaliśmy, a tu żegnać się przychodzi...

Zgodnie z tradycją, chwilę zadumy zakłóciła grupa posłów, żałobnie skandując obraźliwe dla bliźnich hasła. "Okazujecie rozpacz tam, gdzie łzę uroniłoby ZOMO" – znieważano w skupieniu.

Jak jednak dowiedział się ASZdziennik, jest jeszcze ostania deska ratunku.

W porozumieniu z Chrystusem Królem na Wiejską przywołano św. Judę Tadeusza, patrona od spraw beznadziejnych. Po zapoznaniu się z sytuacją załamał ręce i wyraził obawę, że to go przerasta.

To jest ASZdziennik. Wszelkie cytaty i wydarzenia są zmyślone.

Autor: Łukasz Jadaś / @lukaszjadas

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...