Dramat ateisty. Posłanka PiS chce jego deportacji, ten nie może zapytać Boga, skąd się biorą idioci

Fot. 123rf.com
Są takie chwile, kiedy Bóg się przydaje. Ale ta wiedza przychodzi często za późno.

– Nie mam nikogo, kogo mogę retorycznie oskarżyć o stworzenie tylu kretynów na świecie – żali się 34-letni Tomasz z Lublina.

– Ateizm na co dzień jest całkiem fajny. Nie mówi się nikomu, że "Bóg tak chciał", nikt też nie krwawi na krzyżu z powodu twojego seksu przed ślubem, ale to mnie przerasta – opowiada.

To reakcja na słowa posłanki PiS Beaty Mateusiak-Pielucha, która zaproponowała właśnie, co następuje:

Powinniśmy wymagać od ateistów, prawosławnych czy muzułmanów oświadczeń, że znają i zobowiązują się w pełni respektować polską Konstytucję i wartości uznawane w Polsce za ważne. Niespełnianie tych wymogów powinno być jednoznacznym powodem do deportacji.

Oczywiście wierzący znajomi naszego rozmówcy zaoferowali swoją pomoc, deklarując, że przekażą pytanie, ale Tomasz czuje, że z obecnej sytuacji nie ma dobrego wyjścia.

Jak dowiaduje się ASZdziennik, zamierzał się nawet ochrzcić, żeby mieć komu złorzeczyć.

Ale to by oznaczało, że będzie tego samego wyznania co posłanka Mateusiak-Pielucha.

To jest ASZdziennik. Wszelkie wydarzenia i cytaty zostały prawdopodobnie zmyślone.

Autor: Rafał Madajczak / @ojciecredaktor

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...