OMG, Frondo:) Nagłówek o remisie Legii z Realem dzięki modlitwie to Liga Mistrzów sakroabsurdu

Fot. Aaron amat / 123rf.com, fronda.pl
Gdy dzień wydaje się nijaki, z pomocą przychodzi niezawodny portal poświęcony.

Wiecie, dlaczego Legia zremisowała z Realem. Bo się nie ugięła i strzeliła trzy bramki? A może trener Magiera doskonale rozpracował przeciwnika? Bujda na resorach. Bo to było tak.

– Legia Warszawa zdobyła pierwsze punkty w Lidze Mistrzów, dzięki remisowi z wielkim Realem Madryt. Za wsparcie polskiej drużyny dziękujemy, św. Hubercie! – pisze Fronda.

Co, do... świętej Anielki? Jaki św. Hubert? Tego już się z tekstu nie dowiemy, ale prawdę ujawniło nasze dziennikarskie śledztwo. Otóż portal poświęcony robi już tak od jakiegoś czasu pod obronę świętego Huberta poddając a to szczypiornistki, a to piłkarzy.

A litania idzie tak (skróty od redakcji):

Święty Hubercie, odważnie gardzący próżnym obliczem świata

Święty Hubercie, gorliwie zwalczający bałwochwalstwo

Święty Hubercie, nieubłagany przeciwniku wszelkiego występku

Święty Hubercie, chlubo biskupów

Święty Hubercie, cudotwórco

Święty Hubercie, cudowny pomocniku w potrzebie

Święty Hubercie, wybawicielu z obłąkania i szaleństwa

Święty Hubercie, ucieczko ukąszonych przez wściekłe zwierzęta

Święty Hubercie, patronie leśników

Wszystko fajnie, szczególnie to o wybawicielu z szaleństwa i ucieczce przed ukąszeniami, ale jedno nas nurtuje.

Gdzie, u licha, był ten nagle skuteczny św. Hubert podczas 6:0 z Borussią Dortmund???.

To jest ASZdziennik, ale to znowu prawda.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...